Psychoterapia jest przede wszystkim metodą leczenia, której głównym celem jest niesienie ulgi osobom, doznającym szeroko rozumianego psychicznego cierpienia. Jest stosowana w leczeniu zaburzeń psychicznych, ale stanowi również doskonałą formę pomocy dla osób borykających się z różnego rodzaju problemami emocjonalnymi, trudnościami w relacjach, osób znajdujących się w sytuacji kryzysu, czy wreszcie dla tych, którzy szukają wiedzy na temat swojego świata wewnętrznego. Psychoterapia dotyczyć może więc zarówno ludzi chorych, jak i tych, którzy chcą się rozwijać, chcą dowiedzieć się o sobie więcej. A jeśli czasami i ty, zadajesz sobie po prostu pytanie: „O co mi tak naprawdę chodzi..?” – to psychoterapia jest również dla ciebie. Psychoterapia jest procesem leczenia, który ma prowadzić do zmiany sposobu myślenia, zachowania, a często również i przeżywania. Ważne jest, by odróżnić terapię od innych form pomocy psychologicznej takich jak: badanie psychologiczne, interwencja kryzysowa czy poradnictwo psychologiczne.
Głównym narzędziem pracy w psychoterapii, prowadzącym do zmiany jest rozmowa. Ma ona jednak charakter szczególny, pozwala zbudować taką relację z psychoterapeutą, w której otrzymujemy lepsze rozumienie swoich wewnętrznych motywów, swojego sposobu przeżywania różnych sytuacji i źródeł swojego cierpienia. Zrozumienie i uświadomienie sobie pewnych wewnętrznych mechanizmów, które często nami kierują, pozwala nam uzyskać nad nimi kontrolę, a w konsekwencji, zmienić nasz sposób funkcjonowania w bardziej adekwatny i satysfakcjonujący. Korzyścią z psychoterapii jest nie tylko rozwiązanie problemów, z powodu których często szukamy pomocy, ale także polepszenie zdolności tworzenia związków z innymi ludźmi, skuteczniejsze radzenie sobie z codziennym stresem i napotykanymi trudnościami, rozwój osobisty, wzrost pewności siebie, samoakceptacjii samooceny, czy po prostu zwiększenie zadowolenia z naszego życia. Jedna z pacjentek po dwóch latach ukończonej psychoterapii stwierdziła: „..najwspanialsze co zyskałam dzięki terapii to świadomość (…), już nie muszę się oszukiwać, tłumacząc swoje zachowanie czy emocje w zniekształcony, obronny sposób. Teraz po prostu wiem skąd to się bierze, dlaczego tak reaguję, a najbardziej zaskakujące jest to, że pomimo tych słabości po prostu się lubię. Refleksyjność, której się nauczyłam pozwala mi wciąż obserwować co się ze mną dzieję, a dodatkowo rozumieć to. Człowiek przez to wszystko nabiera do siebie zdrowego dystansu…”.
Psychoterapia jest metodą leczenia, która często budzi sprzeczne uczucia: z jednej strony nadzieję i zaciekawienie, z drugiej strach. Perspektywa, że będziemy musieli ingerować w swoją psychikę, analizować i coś w niej zmieniać, budzi naturalny opór i sprzeciw. Boimy się także samej zmiany, tego, że w wyniku psychoterapii staniemy się kimś innym, utracimy swoją dotychczasową tożsamość. Wreszcie, boimy się również nadania nam przez innych i przez samego siebie etykietki, że „coś ze mną jest nie tak…”. Dzieje się tak w wyniku często spotykanego, ale mylnego przeświadczenia, że z pomocy psychoterapeuty korzystają tylko osoby chore psychicznie. Nasz lęk przed psychoterapią, w pewnym sensie jest uzasadniony. Jest to bowiem często długi i trudny proces poznawania siebie, w trakcie którego zaczynamy się widzieć bardziej realistycznie, a to zakłada dopuszczanie do naszej świadomości również tych naszych aspektów, których nie akceptujemy i bardzo się przed nimi bronimy. Takie odkrywanie siebie budzi wiele trudnych i silnych emocji, których często doświadczamy w procesie terapeutycznym. Dlatego psychoterapię można porównać do gorzkiego leku, które jednak w swoim działaniu, bywa niezwykle skuteczne. Zmiana w psychoterapii dotyczy przede wszystkim sposobu postrzegania i rozumienia siebie i swojego wewnętrznego świata. Można powiedzieć, że osoba po psychoterapii jest taka sama jak była zanim zgłosiła się na sesje, z tą tylko różnicą, że widzi więcej, więcej rozumie, a to ma swój oddźwięk w jej zachowaniu i przeżywaniu. Osiągamy akceptację siebie ze wszelkimi swoimi słabościami, nie bronimy się już tak bardzo, przed adekwatnym i realistycznym postrzeganiem siebie, innych i świata, a rezultatem tego jest uzyskanie ulgi, zmniejszenie lęku i cierpienia. Często w myśleniu o psychoterapii towarzyszy nam jeszcze jeden rodzaj lęku, związany z osobą samego terapeuty. Nierzadko przypisuje się im magiczne, omnipotentne zdolności, dzięki którym psychoterapeuta prześwietla nasze wnętrze na wskroś i jest wstanie zobaczyć coś, czego nie chcielibyśmy pokazywać. Boimy się również, że dzieląc się swoimi uczuciami i myślami, terapeuta będzie nas oceniał. Oczywiście funkcjonujące powszechnie przeświadczenie o niezwykłych zdolnościach psychoterapeuty jest w znacznej mierze przerysowane. To prawda, że psychoterapią zajmują się osoby, które posiadają pewne cechy ułatwiające im dostrzeganie psychicznych zjawisk u innych ludzi, takie jak: empatia, wnikliwa obserwacja czy nawet zdolności analityczne. Przede wszystkim jednak psychoterapeuta posiada wiedzę na temat stosowanej przez niego metody terapii i jej technik, i posiada umiejętność stosowania tej wiedzy, aby pomóc osobie, która się do niego zgłasza z danym problemem. Im bardziej nasz terapeuta będzie w stanie „prześwietlić” nasz wewnętrzny świat przeżyć, tym skuteczniej będzie w stanie nam pomóc, a to jest właśnie jego rola. W psychoterapii nie dostaniemy gotowej recepty na rozwiązanie swoich dojmujących problemów, psychoterapeuta nie udzieli nam również rad, których tak często oczekujemy. Będzie nam natomiast towarzyszył i pomagał w trudnej, czasem długiej, ale niezwykle satysfakcjonującej podróży po zmianę.